wypadkiem nierządu”. Niewątpliwie ma Pan rację, że te słowa coś przecież znaczą, a więc nie można ich ignorować. Otóż według odwiecznej praktyki Kościoła katolickiego, klauzula ta odnosi się do dwóch konkretnych sytuacji. Po pierwsze, Pan Jezus dopuszcza, nawet zaleca rozejście się mężczyzny i kobiety, jeśli żyją oni na sposób małżeństwa, ale małżeństwem nie są. Chodziłoby tu o taki związek, o którym Chrystus wspomniał w rozmowie
można ich interpretować więc w takim kierunku, żeby uznać je za nie istniejące. Jak wiadomo, Pięcioksiąg Mojżesza zezwala na rozwód. „Jeśli mężczyzna — czytamy w Księdze Powtórzonego Prawa (24,1) — pojmie kobietę, aby być jej mężem, lecz ona nie pozyska łaski w jego oczach, gdyż on znalazł u niej coś odrażającego, napisze jej list rozwodowy, wręczy go jej, potem odeśle ją od siebie”. Warto sobie uświadomić, że
można ich interpretować więc w takim kierunku, żeby uznać je za nie istniejące. Jak wiadomo, Pięcioksiąg Mojżesza zezwala na rozwód. „Jeśli mężczyzna — czytamy w Księdze Powtórzonego Prawa (24,1) — pojmie kobietę, aby być jej mężem, lecz ona nie pozyska łaski w jego oczach, gdyż on znalazł u niej coś odrażającego, napisze jej list rozwodowy, wręczy go jej, potem odeśle ją od siebie”. Warto sobie uświadomić, że
którzy nigdy nie weszli w związek małżeński stwierdzano o 12 proc. więcej ograniczeń ruchowych i o 13 proc. więcej objawów depresyjnych, niż u zamężnych i żonatych, ale nie odnotowano różnic w występowaniu schorzeń przewlekłych. Jak wykazały wcześniejsze badania, ludzie wchodzą w dorosłość z pewnymi zasobami zdrowia, które zależą od genów oraz innych czynników. Najnowsze badania wskazują, że
opuszczenie współmałżonka „na wypadek nierządu”. „Tak długo, póki nie wie — odpowiedział — nie grzeszy. I bierze udział w jej cudzołóstwie”. Grzeszy i wielką na siebie ściąga winę. A zatem dla tej pokuty mężowi żenić się nie wolno. Można by jeszcze wskazywać na — tak to chyba trzeba nazwać — absurdy, jakie pociąga za sobą twierdzenie, że cudzołóstwo rozwiązuje nierozerwalny z natury
można ich interpretować więc w takim kierunku, żeby uznać je za nie istniejące. Jak wiadomo, Pięcioksiąg Mojżesza zezwala na rozwód. „Jeśli mężczyzna — czytamy w Księdze Powtórzonego Prawa (24,1) — pojmie kobietę, aby być jej mężem, lecz ona nie pozyska łaski w jego oczach, gdyż on znalazł u niej coś odrażającego, napisze jej list rozwodowy, wręczy go jej, potem odeśle ją od siebie”. Warto sobie uświadomić, że
Pan Jezus wyraźnie stwierdził, że starotestamentalne pozwolenie na rozwód było jedynie złem koniecznym. Według Jego nauki, nie ma takich okoliczności, w których rozwód nie sprzeciwiałby się godności małżeństwa. Małżeństwo ze swojej natury i z woli Bożej powinno być nierozerwalne. „Przez wzgląd na zatwardziałość waszych serc pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było” (Mt 19,8). Wszakże —
można ich interpretować więc w takim kierunku, żeby uznać je za nie istniejące. Jak wiadomo, Pięcioksiąg Mojżesza zezwala na rozwód. „Jeśli mężczyzna — czytamy w Księdze Powtórzonego Prawa (24,1) — pojmie kobietę, aby być jej mężem, lecz ona nie pozyska łaski w jego oczach, gdyż on znalazł u niej coś odrażającego, napisze jej list rozwodowy, wręczy go jej, potem odeśle ją od siebie”. Warto sobie uświadomić, że