Pan Jezus wyraźnie stwierdził, że starotestamentalne pozwolenie na rozwód było jedynie złem koniecznym. Według Jego nauki, nie ma takich okoliczności, w których rozwód nie sprzeciwiałby się godności małżeństwa. Małżeństwo ze swojej natury i z woli Bożej powinno być nierozerwalne. „Przez wzgląd na zatwardziałość waszych serc pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było” (Mt 19,8). Wszakże —
wypadkiem nierządu”. Niewątpliwie ma Pan rację, że te słowa coś przecież znaczą, a więc nie można ich ignorować. Otóż według odwiecznej praktyki Kościoła katolickiego, klauzula ta odnosi się do dwóch konkretnych sytuacji. Po pierwsze, Pan Jezus dopuszcza, nawet zaleca rozejście się mężczyzny i kobiety, jeśli żyją oni na sposób małżeństwa, ale małżeństwem nie są. Chodziłoby tu o taki związek, o którym Chrystus wspomniał w rozmowie
się z małżonkiem. U osób, które ponownie weszły w związek małżeński odsetek schorzeń przewlekłych spadał do 12 proc. a odsetek problemów ruchowych - do 19 proc. natomiast występowanie objawów depresyjnych nie było częstsze niż u osób ciągle zamężnych. Zdaniem autorów pracy oznacza to, że powtórny ożenek nie jest w stanie naprawić wszystkich szkód wywołanych utratą partnera. Z kolei u badanych,
lub wdowieństwo odbijają się niekorzystnie na zdrowiu, gdyż spadają dochody i pojawiają się stresy związane np. Jak wyjaśnia dr Waite, wpływ małżeństwa, rozwodu i wdowieństwa na zdrowie ma też związek z tym, w jaki sposób rozwijają się różne choroby i jak się je leczy. depresja pojawiają się szybko w odpowiedzi na zmiany w naszym życiu, wyjaśnia badaczka. Natomiast, takie przewlekłe choroby jak cukrzyca
jesteś az. Re: Sporo ludzi w polsce sie nie rozwodzi, dlac. tyle podzial majatku,prawie kazdy facet jest ms. I nie twierdze ze nie przezywa i wogó. Małżenstwo to niczym ruska ruletka. Gdybyś sprzedawał to byś takich bzdur nie pisał. co byśmy bez nich zrobili. Szachy sprzedane za 143 tys. Jeszcze w tym roku możemy poznać datę beatyfikacji Sługi Bożego Ojca Świętego Jana Pawła II - zapowiada "Nasz Dziennik". Reforma - czyli pomieszanie
opuszczenie współmałżonka „na wypadek nierządu”. „Tak długo, póki nie wie — odpowiedział — nie grzeszy. I bierze udział w jej cudzołóstwie”. Grzeszy i wielką na siebie ściąga winę. A zatem dla tej pokuty mężowi żenić się nie wolno. Można by jeszcze wskazywać na — tak to chyba trzeba nazwać — absurdy, jakie pociąga za sobą twierdzenie, że cudzołóstwo rozwiązuje nierozerwalny z natury
związek małżeński. Krótko i trafnie wskazał je św. O małżeństwach cudzołożnych>: „Zobacz, co to byłby za absurd. Ktoś dlatego nie byłby cudzołożnikiem, że poślubił cudzołożnicę. I co budzi jeszcze większą zgrozę: owa kobieta, dlatego że popełnia cudzołóstwo, nie byłaby już cudzołożnicą: bo dla następnego męża nie byłaby już cudzą żoną, lecz jego własną. Albo że przypomnę zjawisko „cudzołóstwa
Panu” (1 Kor 7,39). Zaś w Liście do Rzymian: „Kobieta zamężna na mocy Prawa związana jest ze swoim mężem, jak długo on żyje. Gdy jednak mąż umrze, traci nad nią moc prawo męża. Dlatego to uchodzić będzie za cudzołożną, jeśli za życia swego męża współżyje z innym mężczyzną. Jeśli jednak umrze jej mąż, wolna jest od prawa, tak iż nie jest cudzołożnicą współżyjąc z innym mężczyzną” (7,2n). Proszę Pana, nacisk społeczny,
żeby Kościół — przynajmniej w niektórych przypadkach — pozwalał na rozwód, jest dzisiaj tak duży, że Kościół uczyniłby to już dawno, gdyby to tylko było w jego mocy. Jeśli Kościół nie zgadza się na rozwód, to dlatego, że nie może. Po prostu nauka słowa Bożego na ten temat jest zbyt wyraźna. Warto tu przytoczyć jeszcze bardzo stare, pochodzące mniej więcej ze 150 roku, świadectwo, mówiące, jak pierwsi chrześcijanie rozumieli